podlaskie

Kruszyniany – tatarska wioska na krańcu Polski

Tatarzy, muzułmanie, a może jednak Polacy? Kim jest ta niespotykana nigdzie indziej w Polsce społeczność i skąd się wzięła na ziemiach Polski? Kruszyniany to wyjątkowa wioska, gdzie podlaska gościnność miesza się z nutką egzotyki.

Pojawili się na ziemiach Polski już kilkaset lat temu, a wszystko za sprawą króla Jana III Sobieskiego. To on nadał Tatarom dziki i mało urodzajny skrawek ziem Rzeczpospolitej. Była to zapłata za niezapłacony żołd armii tatarskiej, a dokładniej za udzielone wsparcie podczas wojen z Turkami. Tatarzy okazali się lojalnymi i dzielnymi wojownikami. Dziś zwiedzając Kruszyniany, koniecznie musimy odwiedzić ich centralny punkt, czyli wyjątkowy meczet, który scala tatarską społeczności i dodatkowo świadczy o ich odmienności. Przewodnik meczetu Dżemil, który z pokoleń jest Tatarem, w prosty sposób odpowiada nam na nurtujące pytanie. Czy dziś Tatarzy z Kruszynian czują się Polakami? Odpowiedź brzmi: Nie.. my nie czujemy się Polakami, my nimi jesteśmy!

Kruszyniany to wieś ukryta wśród lasów Puszczy Knyszyńskiej. To też bardzo kolorowa miejscowość, również pod względem wyznaniowym. Tutaj weekend może trwać dłużej, a sami mieszkańcy śmieją się, że mają aż 3 niedziele… W piątek zaczynają świętować muzułmanie, w sobotę dawniej świętowali żydzi, a w niedzielę katolicy i prawosławni. Przekorni mieszkańcy nieraz żartowali, że nie ma kiedy pracować, bo z szacunku do sąsiada wypada świętować razem z nim.

Meczet w Kruszynianach – najstarszy meczet w Polsce

Już sama fasada meczetu zaskakuje. Drewniany i w dodatku zielony meczet? Świątynia muzułmanów bardzo przypomina typowe kościółki Podlasia, a w szczególności kolorowe cerkwie. No cóż… nic dziwnego, w końcu meczet budowali podlascy lokalsi, dlatego zbudowali z Tatarami świątynie w prosty sposób i z dostępnych na miejscu materiałów.

Obecny meczet w Kruszynianach, który możemy zwiedzać liczy już ponad 300 lat i jest to najstarsza świątynia muzułmańska w Polsce. Gdyby na szczycie jego wież nie było znaków półksiężyca, niejeden turysta pomyślałby, że to cerkiew. Co ciekawe meczet można zwiedzać przez cały rok. Do świątyni wchodzimy boso! W małym przedsionku m zostawiamy swoje buty, dalej przechodzimy również do niewielkiej sali głównej. Na podłodze rozłożone są kolorowe dywany. Wnętrze jest podzielone standardowo na dwie części, jedna dla kobiet, druga dla mężczyzn. Od razu możemy wypatrzeć bardzo charakterystyczne elementy meczetu. Ściany zdobią praktycznie same napisy, które oczywiście są cytatami ze świętej księgi muzułmanów, czyli Koranu. Nie spotkamy tu żadnych figurek, ani świętych obrazów. Charakterystycznym miejscem w meczecie jest mihrab, czyli niewielka wnęka na Koran.  Natomiast pośrodku świątyni jest podwyższenie ze schodkami, czyli minbar. To pewien rodzaj kazalnicy, z której imam wygłasza kazanie.

Mizar w Kruszynianach

Tuż za meczetem ukryty w lesie jest mizar, czyli muzułmański cmentarz. Stare kilkusetletnie nagrobki są bardzo skromne. Zazwyczaj to kamienne tablice zwieńczone półksiężycem. Obecnie również i dziś na cmentarzu chowani są muzułmanie, nieraz z różnych zakątków świata. Ich współczesne nagrobki są takie same jak katolików. Wyjątkiem na cmentarzach jest brak zniczy, czy kwiatów. Chociaż jak sami Tatarzy twierdzą, szanują ten zwyczaj, więc często nawet ktoś z sąsiadów zapala znicze na grobach ich przodków.

Tatarska Jurta

Wędrując po wschodnich rubieżach Polski mamy okazję poznać i dotknąć różnorodnej mieszanki kultur. Jednym ze sposobów na poznanie zwyczajów i sposobu życia tatarów, oczywiście oprócz zwiedzania meczetu i mizaru, jest wizyta w Tatarskiej Jurcie. To ośrodek, który również prowadzi tatarska rodzina, serwując przy tym wyjątkowe i niespotykane potrawy lokalnej tatarskiej kuchni. Warto skosztować egzotyczny pierkaczewnik, rozpływających się w ustach mantów, czy też pożywną shalvę. Na terenie gospodarstwa warto zajrzeć do prawdziwej tatarskiej jurty, niczym ze stepów mongolskich. W środku możemy podejrzeć jak taki potężny namiot był wyposażony.

Tatarzy, prawosławni, katolicy… mieszanka Polski wschodniej jest spora. Różne wyznanie, inne zwyczaje, a jednak jedna społeczność i wzajemny szacunek. Kruszyniany są przykładem bardzo tolerancyjnej wioski, a przez to tak wyjątkowej i kolorowej. Wizyta tutaj to ciekawa i pouczająca lekcja historii oraz fajna zabawa dla całych rodzin, rządnych wrażeń i egzotycznych klimatów, choć wciąż na polskiej ziemi.

Plan wypadu do tatarskiej wioski Kruszyniany

Dojazd: najwygodniej tu dotrzeć własnym samochodem

Parking: bezpłatny parking pod meczetem w Kruszynianach

Bilety Wstępu:

  • Meczet w Kruszynianach – bilet normalny 5 zł/os, bilet ulgowy 3 zł/os

Czas zwiedzania:

  • Na zwiedzanie meczetu i cmentarza trzeba poświęcić około 1 godziny