podlaskie

Kraina Otwartych Okiennic – Trześcianka, Soce i Puchły

Podążamy najpiękniejszym szlakiem drewnianych cerkwi, kościołów i chatek, które zdobią kolorowe okiennice, wyrzeźbione narożniki, czy też malownicze podokienniki. Są na Podlasiu trzy wyjątkowe wioski, które znalazły się na szlaku Krainy Otwartych Okiennic. Ruszamy zatem do podlaskiej wioski Trześcianka, Soce i Puchły, odkryć ich najpiękniejsze zakątki.

Podlasie od lat przyozdabia swoje drewniane domy kolorowymi zdobieniami. Ten zwyczaj przywędrował do nas z Rosji jeszcze gdy te tereny były pod zaborami. Dlatego dziś wędrując przez niewielkie wioski, w których na marginesie czasem wciąż nie ma asfaltu, co rusz wpadamy w zachwyt. Domy jak z bajki, można by pomyśleć. A to przecież wszystko zasługa ich mieszkańców. To oni je zdobią i dbają o piękny wygląd. Dawniej tak ozdobiona chata była wyznacznikiem dobrobytu, bo przecież nie każdy mógł sobie pozwolić na fikuśne okiennice i naroża, za które trzeba było słono płacić. Kraina Otwartych Okiennic to wyjątkowe miejsce na mapie Polski, które zdecydowanie warto zobaczyć. Pokażemy Wam najciekawsze miejsca na szlaku, jakich nie można pominąć.

Drewniane kościoły na Podlasiu – kolory cerkwi i ich znaczenie

Oczywiście Kraina Otwartych Okiennic wiąże się z drewnem. Tutaj odkryjemy przede wszystkim piękne drewniane kościoły, z których praktycznie każdy wyróżnia się innym kolorem. Podlasie to miejsce wieloreligijne, tu w jednej wiosce możemy zobaczyć kościół katolicki obok cerkwi. Dlatego też normalne są mieszane małżeństwa między tymi wyznaniami. Jeśli kiedyś spytacie taką parę, czy nie mają problemów z różnicą wyznań, to z pewnością się uśmiechną i zażartują, że u nich święta są podwójne, więc nie ma kiedy pracować i to jest największym problemem.

Kolory świątyń szczególnie w prawosławiu są bardzo intensywne i soczyste, a przez to i wyjątkowe. Niebieskie cerkwie są zarezerwowane dla Matki Bożej albo Michała Archanioła, cerkiew zielona jest związana z Duchem Świętym, żółty to kolor Chrystusa, bądź apostołów, a brązowa cerkiew poświęcona jest męczennikom. To niesamowite, że jeszcze zanim zobaczymy piękny ikonostas już mamy świadomość pod jakim wezwaniem jest świątynia.

Kraina Otwartych Okiennic

Dziś w Krainie Otwartych Okiennic na głównym szlaku mamy okazję poznać trzy wioski, z których każda niby z pozoru taka sama, typowo podlaska, a jednak zupełnie inna. Soce, Trześcianka i Puchły to trzy sąsiadujące ze sobą nawzajem wsie. Wszystkie leżą w dolinie Narwi, która leniwie płynie przez Podlasie i nieziemsko meandruje wśród okolicznych łąk. Układ w każdej wiosce jest bardzo tradycyjny, niskie parterowe drewniane chaty, które stoją z reguły przy jednej głównej ulicy. Jednak drewniane domy w tych wioskach wyróżniają bogate zdobienia. Okna mają kolorowe okiennice, przyjęło się również zdobienie naroży domów, okapów dachowych czy ornamentów ponad oknami. Wszystko wygląda jak z bajki.

Jednak nie tylko domy wyróżniają każdą wioskę. Przyjęło się że na końcu, czy też początku wsi stawia się drewniane krzyże lub kapliczki. Ich też spotkacie wiele na trasie, co więcej z reguły stoją obok siebie nawet dwa krzyże, katolicki i prawosławny. Oczywiście najbardziej okazałe w wioskach są drewniane kościoły. Są chlubą każdej z nich i rezultatem pracy jej mieszkańców.

Trześcianka – Kraina Otwartych Okiennic

Trześcianka to największa z wiosek w Krainie Otwartych Okiennic, która leży przy głównej drodze Narew – Zabłudów. Pośrodku Trześcianki mamy okazję zobaczyć zieloną cerkiew pw. Św. Michała Archanioła, która liczy sobie już ponad 150 lat. Oczywiście to nie pierwsza cerkiew jaka stoi w tym miejscu, jednak jak możemy się domyślać pożary nie oszczędzały drewnianych obiektów. Oprócz dumnie prezentującej się cerkwi w wiosce mamy okazję zobaczyć kilkadziesiąt drewnianych i ciekawie zdobionych domów. Dobrze, że wioska jest typową ulicówką i wystarczy, że pokręcimy głową w lewo lub w prawo, choć od ilości pięknych chat z pewnością może rozboleć Was szyja. Oprócz tego Trześciankę zamieszkują klekoczący lokatorzy. W końcu jesteśmy też i na Podlaskim Szlaku Bocianim. Bociany wraz ze swoimi rodzinami zamieszkują gniazda na przydrożnych słupach. Na wiosnę gdy tylko robi się nieco cieplej, wioska zyskuje dodatkowych mieszkańców, bez których szczerze mówiąc zimą jest tu zbyt cicho i pusto.

Puchły

Jak głosi legenda na niewielkim wzgórzu ponad doliną Narwi rosła stara i potężna lipa. Tuż obok wzgórza w szałasie mieszkał schorowany starszy człowiek, który cierpiał na obrzęk nóg. Pewnego dnia gdy podczas gorliwej modlitwy o uśmierzenie bólu w konarach lipy ukazała się mu ikona Matki Bożej. Jak się okazało, wkrótce potem starzec wyzdrowiał, a miejsce to zaczęto nazywać słowem Puchły, które nawiązywało do opuchniętych nóg starca. Po pewnym czasie na miejscu objawień mieszkańcy wybudowali cerkiew, to w niej umieszczona została cudowna ikona. Niestety kilkanaście lat później cerkiew spłonęła. Taki sam los spotkał kolejną świątynie.

Dziś w Puchłach możemy oglądać jedną z najpiękniejszych podlaskich cerkwi, którą wyróżnia granatowa barwa i mnóstwo zdobień. Wybudowana została w latach 1913 -1918, obecnie jest to sanktuarium pw. Opieki Matki Bożej. Co ciekawe lipa ze słynnego objawienia rośnie do dziś, jednak oprócz niej wokół cerkwi zobaczymy też i potężne dęby, które tworzą grupę 15 pomników przyrody. W cieniu dębów i lip stoją drewniane krzyże, a w zabytkowym murze możemy dopatrzeć się rodzinnego grobowca wieloletniego proboszcza Trześcianki, który został tu pochowany wraz z żoną. Niech Was nie zdziwi ten fakt, bo przecież księża w prawosławiu mogą zakładać swoje rodziny. Sama postać tego proboszcza Grzegorza Sosnowskiego była wyjątkowa, to on stworzył nieopodal wioski szkołę elementarną dla niepiśmiennych chłopców, jak się okazuje była to jedyna tego typu placówka wiejska w całym imperium rosyjskim.

Soce

Kraina Otwartych Okiennic prowadzi nas przez miejscowość Soce. Co ciekawe przez niewielką wieś przebiegają aż 2 ulice, a nie jedna jak to z reguły na Podlasiu. Wioskę rozdziela mała rzeczka Rudnia, dlatego też Soce mają dwie równoległe ulice tak zwane szeregówki w odległości około 300 metrów od siebie. Obie części wsi mają swoją nazwę, ta która leży poniżej rzeczki to Mokrany, a część ponad strumykiem Suchlany. W wiosce nie ma tak okazałego kościoła jak w Puchłach czy Trześciance, jest jedynie maleńka kapliczka. Jednak Soce mogą pochwalić się wyjątkowo pięknie zdobionymi domami, dodatkowo przy każdym z wjazdów do wsi możemy zobaczyć kamienne krzyże oczywiście obok siebie stoją katolicki i prawosławny. Na każdym z nich zobaczymy datę 1895 rok.

Jak głosi legenda w tym czasie Soce nawiedziła potężna epidemia, zmarłych nie nadążano grzebać na cmentarzu więc ich ciała czym prędzej wywożono do lasów, poza wieś. Podczas jednej nocy mieszkaniec wioski usłyszał we śnie żeby pozostali przy życiu mężczyźni jednej doby zbudowali kamienne krzyże i ustawili je na czterech krańcach wsi. Kobiety wtedy musiały uprzedzić nić i otoczyć nią całą wioskę. W taki sposób pracując razem mieszkańcy uchronili wioskę przed dalszym śmiertelnym żniwem zarazy. Chociaż jeden z krzyży nie został w pełni ukończony, bo mężczyznom zabrakło już czasu, do dziś możemy oglądać go w takim stanie.

Cerkiew w Narwi

Choć miejscowość Narew nie leży bezpośrednio na Szlaku Otwartych Okiennic, to jednak zdecydowanie warto zajrzeć również do niej. Tutaj przywitają nas dwa zabytkowe kościoły. Jednym z nich jest drewniany kościół katolicki pw. Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława, który pochodzi z 1748 roku. Kościół z zewnątrz wygląda bardzo skromnie, ma brązowy kolor i dwie wieże, które stoją po obu stronach wejścia do świątyni.

Nieopodal znajdziemy w Narwi cerkiew pw. Podwyższenia Krzyża Pańskiego, wyróżnia się na tle otoczenia swoim błękitnym kolorem i pięknymi zdobieniami. Obecna świątynia pochodzi 1882 roku, niestety kilkadziesiąt lat temu w 90 tych wyposażenie cerkwi spłonęło wraz z najcenniejszą ikoną św. Antoniego Pieczerskiego. Oczywiście mieszkańcy starali się i w szybkim czasie udało się odbudować wnętrze cerkwi.

Skit w Odrynkach

Skit Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich to jedyna w Polsce prawosławna pustelnia. Wkraczając w progi tego mistycznego miejsca od razu czujemy jego niesamowitą energię. Zdecydowanie warto tu przyjechać bez względu na to jakiego jesteś wyznania. Jeśli wybierasz się na Podlasie to koniecznie zobacz to intrygujące miejsce. Szczegółowy opis znajdziesz poniżej.

Podlaskie atrakcje – Skit w Odrynkach – prawosławna pustelnia na rozlewiskach Narwi

Cerkiew w Koterce

Ukryta na bagiennym uroczysku tuż przy granicy z Białorusią cerkiew w Koterce to prawdziwa perełka architektury. Sam fakt jej budowy na bagnach jest wielkim fenomenem. W dodatku stoi już na tej ziemi od ponad 100 lat. Odkryj tą tajemniczą cerkiew, poznaj jej intrygującą legendę i zanurz się w mistycznej ciszy, pełnej wiary i sił natury. Szczegóły w osobnym wpisie poświęconym Koterce.

Cerkiew w Koterce – tajemnicza świątynia, ukryta na bagiennym uroczysku

Podlasie jest magiczne, przesiąknięte naturą, wiarą i mistycyzmem. Nie brakuje tu życzliwości mieszkańców. Zarówno Kraina Otwartych Okiennic jak i okoliczne wioski są żywym świadectwem pięknych tradycji, które kultywujemy do dziś. To również prawdziwa egzotyczna mieszanka ludności, których korzenie sięgają wielu krajów z naszej wschodniej granicy. Dziś żyją obok siebie w zgodzie i wzajemnym szacunku, którego dziś tak bardzo potrzeba światu. Zatem ruszaj śmiało w podróż, bo Podlaskie z pewnością zaskoczy Cię swoją różnorodnością.

Plan wypadu do Krainy Otwartych Okiennic

Dojazd: najwygodniej tu dotrzeć własnym samochodem

Parking: bezpłatny parking przy każdej cerkwi

Cerkiew w Puchłach, kontakt telefoniczny w sprawie zwiedzania wnętrza – tel. +48 856 815 527

Bilety Wstępu:

  • wstęp jest bezpłatny

Czas zwiedzania: na zwiedzanie najlepiej poświęcić weekend