Beskid Śląski

Skrzyczne i Malinowska Skała, najciekawszy szlak Beskidu Śląskiego

Jaka trasa na Skrzyczne będzie najciekawsza, skoro na szczyt możemy dostać się aż 4 różnymi szlakami? Śpieszymy z odpowiedzią i zabieramy Was na ekstremalnie ciekawy wypad.

Skrzyczne to potężna góra, która jakby wyrastała niczym kopiec kreta ponad beskidzkie doliny. Jego stoki są bardzo strome i w niektórych momentach mało przyjemne do pokonywania. Dlatego proponujemy Wam rozpocząć górską wędrówkę z przełęczy Salmopol, a dokładniej z Białego Krzyża. Znajdziecie tu wygodny, bardzo duży i bezpłatny parking, nie dość że leży tuż przy głównej drodze ze Szczyrku do Wisły, to na dodatek tuż przy nim znajduje się wejście na nasz czerwony szlak. Dodatkowo na trasie szlaku w kierunku Skrzycznego zdobędziemy również 4 inne nieco niższe szczyty.

Trasa Salmopol (Biały Krzyż -Malinów – Malinowska Skała – Małe Skrzyczne – Skrzyczne – Szczyrk)

Dystans – 13 km, czas przejścia – 5 godzin, poziom trudności – łatwy

Szlak na Skrzyczne przez Malinowską Skałę

Rozpoczynamy wędrówkę czerwonym szlakiem z Białego Krzyża, dość ostro. Od razu czeka nas niezbyt strome, jednak ciągnące się podejście na Malinów (1115 m n.p.m.). Po 40 minutach marszu zdobywamy jego zalesiony wierzchołek, teraz już idzie się dużo lżej, a właściwie rozpoczynamy zejście do przełęczy pod Malinowem. Pewnie teraz się nieco szyderczo uśmiechniecie, że zaraz po sporej wyrypce od razu mamy zejście do przełęczy, które zwiastuje kolejne wdrapywanie się na szczyt. W tym miejscu macie zupełną rację, bo tak będzie. Jednak w połowie zejścia do przełęczy pod Malinowem mamy okazję zobaczyć już ciekawe panoramy Beskidu Śląskiego, a nieco zbaczając ze szlaku docieramy do świetnego miejsca, które po prostu musicie zobaczyć!

Jaskinia Malinowska

Jaskinia Malinowska to prawdziwa petarda. Żeby do niej dojść trzeba nieco zboczyć z czerwonego szlaku. Jaskinia jest ogólnodostępna, a żeby do niej bezpiecznie wejść wystarczy nam latarka, najlepiej czołówka. Na początku czeka na nas zejście po metalowej drabince w głąb otchłani ciemności. Jest tu dość wilgotno, mroczno, ale i bardzo klimatycznie. Poruszanie się po jaskini ułatwiają liczne klamry i drabiny. Jeśli lubicie nietypowe atrakcje albo mały dreszczyk emocji to zdecydowanie musicie tu wejść.

Jaskinia ma wąskie i kręte korytarze, czasami trzeba się też przez nie przeciskać. Z pewnością spodoba się Wam szum spadających kropel z sufitu, który przybiera niesamowite kolory i mieni się niczym diamenty. Od jesieni do wiosny trzeba tu nieco bardziej uważać, bo jaskinia jest hotelem dla nietoperzy, które hibernują. Na zwiedzanie jaskini trzeba przeznaczyć minimum 30 minut. Bez obaw wracamy z ostatniej komory tą samą trasą do metalowej drabinki, aż na powierzchnię. Spróbujcie koniecznie swoich sił w odkrywaniu tego magicznego świata.

Malinowska Skała

Z przełęczy Salmopol docieramy na Malinowską Skałę (1152 m n.p.m.) w 1,5 godziny. Tutaj szlak robi się coraz bardziej widokowy, a przy dobrej pogodzie mamy piękną panoramę na Pilsko i Babią Górę. Malinowska Skała ma nam do pokazania jeszcze jedną, nie małą ciekawostkę. A mianowicie na jej szczycie mamy okazję zobaczyć wielkiego skalnego grzyba. Potężna samotna skała pośrodku wzgórz cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Co więcej na skale możecie zrobić sobie niepowtarzalne zdjęcie z pięknym widokiem.

Z Malinowskiej Skały na Skrzyczne

Kolejny odcinek trasy to 1,5 godzinny spacer zielonym szlakiem na Skrzyczne. Trasa jest bardzo przyjemna, widokowa i praktycznie w ogóle nie męczy. W międzyczasie zdobywamy kolejne szczyty, czyli Kopę Skrzyczeńską (1189 m n.p.m), a następnie Małe Skrzyczne ( 1211 m n.p.m.). Mijając ten szczyt wchodzimy na teren kilku końcowych stacji wyciągów narciarskich. Jeśli wybieracie się tu zimą, to z pewnością zobaczycie spore tłumy narciarzy. Ostatni etap zdobywania szlaku to nieco lesisty szlak, na końcu którego czeka nas najwyższe wzniesienie Beskidu Śląskiego, Skrzyczne (1257 m n.p.m.).

Skrzyczne kolejką czy na pieszo?

Tuż pod szczytem Skrzycznego możecie odpocząć w klimatycznym schronisku PTTK Skrzyczne. To kultowe miejsce liczy sobie już ponad 80 lat. Z wielkiego drewnianego tarasu schroniska mamy możliwość oglądać piękne widoki Beskidów i jeziora Żywieckiego. Ze schroniska ruszamy w stronę wyciągu kolejki na metalowy podest widokowy. Tutaj panorama jest jeszcze bardziej rozległa.

Jeśli czujecie że ta trasa w zupełności Wam wystarczy możecie zjechać do Szczyrku kolejką, ale jeśli jednak wolicie tak jak my piesze wędrówki, to ruszamy w ostatni etap naszej podróży. Do wyboru mamy dwa szlaki prowadzące do Szczyrku zielony i niebieski. początkowo biegną razem zboczem stoku narciarskiego, jednak później się rozdzielają. Zdecydowanie polecamy bardziej szlak zielony. Jest nieco ciekawszy i doprowadzi nas praktycznie do samego centrum Szczyrku. Ze Skrzycznego dotrzemy na dół w niecałe 1,5 godziny.

Jeśli zastanawiacie się teraz jak wrócić ze Szczyrku na Przełęcz Salmopol do Białego Krzyża to podpowiadamy. Opcję są dwie, możecie skorzystać z komunikacji MPK i dojechać tam autobusem, albo wynająć wygodną taksówkę, która zawiezie Was na miejsce gdzie zostawiliście samochód.

Wielka tragedia lasów Beskidu Śląskiego

Jeszcze kilkanaście lat temu spacerując po szlakach Beskidu Śląskiego mielibyście dookoła siebie gęsty, wysoki świerkowy las. Dziś go nie zobaczycie, szczyty są praktycznie gołe i w całości odsłonięte. Większość drzew jakie pozostały to stare, schorowane, pojedyncze świerki albo już leżące na ziemi spróchniałe kłody.

Ten makabryczny obraz jaki dziś oglądamy, jest sprawką potężnej plagi szkodników, które zaatakowały lasy. Osłabione drzewa były też narażone na silne wiatry, które ostatecznie oczyściły szczyty z drzew. Dziś na miejscu szumiącego i pachnącego lasu są widokowe szlaki i polany. Pomału na stokach Skrzycznego i okolicznych szczytów odrasta nowo posadzony las. Jednak potrzeba jeszcze dużo czasu, żeby urósł do wcześniejszych rozmiarów.

Jest jednak jeden bardzo duży pozytyw w całej tej dramatycznej w skutkach katastrofie. Dziś szlak na Skrzyczne dzięki braku drzew jest jednym z bardziej widokowych w Beskidach! A zatem ruszamy na szlak póki nowe świerki nie zasłaniają tych pięknych panoram.

  • Dojazd

    najwygodniej dotrzeć tu własnym samochodem

  • Czas przejazdu

    Katowice 1 godz. 30 min, Wrocław 3 godz. 30 min., Warszawa 5 godz., Kraków 2 godz.

  • Parking

    ogólnodostępny, bezpłatny parking Salmopol – Biały Krzyż

  • Bilety wstępu

    bezpłatnie

  • Czas zwiedzania

    5 godz.
    trasa liczy ok. 13 km

  • Przejazd na trasie Szczyrk – Salmopol

    taksówka – 40 zł

  • Koszt wypadu dla 2 osób

    np. z Krakowa – 125 zł