Beskid Niski

Magurski Park Narodowy najbardziej niesamowita ścieżka przyrodnicza

Magurski Park Narodowy ciekawostki

To chyba jeden z mniej znanych i mało popularnych parków narodowych w Polsce. Jednak zdecydowanie warto go odwiedzić, a powodów do wypraw znajdzie się sporo. Magurski Park Narodowy liczy sobie 27 lat więc jest też jednym z młodszych w naszym kraju. Dlaczego go utworzono? Głównie żeby chronić lasy, bo to one zajmują prawie 90% powierzchni parku. Jednak zdecydowanie najciekawsze i najważniejsze są tu buki. Choć znajdziemy tu też interesujące skały, wodospad i wiele innych unikatowych roślin. Ale to właśnie srebrzyste kory bukowych drzew nadają tym lasom niepowtarzalnego uroku.

Ścieżka przyrodnicza Folusz – dojazd, parking, wstęp

To najciekawsza i najbardziej urozmaicona trasa w Magurskim Parku Narodowym. Co więcej jest łatwa i mało wymagająca, a zatem mogą nią maszerować całe rodziny, nawet z małymi dziećmi. Dodatkowo po tej ścieżce przyrodniczej możecie spacerować ze swoim czworonożnym przyjacielem. Sama trasa ma łącznie w pętelce około 5,5 km, a zatem żeby ją pokonać wolnym krokiem potrzebujemy mniej więcej 3 godziny. Dlaczego według nas to najciekawsza ścieżka przyrodnicza? Ponieważ na trasie czeka na nas mnóstwo zaskakujący miejsc. Ścieżka prowadzi przez 12 ciekawych przystanków z tablicami informacyjnymi i ciekawostkami na temat Magurskiego PN. 

Do Folusza dotrzecie wygodnie trasą nr 993, która łączy Gorlice z Nowym Żmigrodem. Polecamy zaparkować auto w centrum Folusza, tutaj znajdziecie duży przestronny i bezpłatny parking. Stąd idąc zielonym szlakiem, asfaltową drogą w zaledwie 10 minut docieramy do pierwszego punktu ścieżki przyrodniczej. Możecie również zostawić samochód tuż przy wejściu do Magurskiego Parku Narodowego, ale jeśli nie chcecie wracać tą samą drogą lecz zrobić pętelkę, to zdecydowanie wygodniej będzie zaparkować w centrum wsi.

Magurski Wodospad

Na ścieżce przyrodniczej Folusz z pewnością nie będziecie się nudzić, już pierwszy przystanek jest interesujący. Tutaj mamy okazję zobaczyć oczko wodne, które służy jako miejsce rozpłodu płazów. To właśnie tu na świat przychodzą żaby, kumaki czy traszki. Zobaczymy również ciekawe rośliny, które upodobały sobie życie pod wodą, a dzięki małemu drewnianemu podestowi możemy podglądnąć ten niesamowity świat z bliska.

Wchodzimy na teren Magurskiego PN, przy wejściu można kupić bilet, ale możecie zrobić to też online. Dalej ścieżka pnie się nieco w górę przez las, który dziś porasta dawne pola uprawne. Na trasie możemy zobaczyć gdzieniegdzie stosy kamieni, które rolnicy usuwali ze swoich pól.

Po około 25 minutach spaceru docieramy do zjawiskowej atrakcji, czyli Magurskiego Wodospadu. To imponujący kilkumetrowy próg skalny, który swoją obecność zawdzięcza położonemu nieco wyżej źródełku. Pamiętajcie jednak o ważnej rzeczy, żeby zobaczyć spływającą wodę warto tu przyjść wiosną po roztopach lub po opadach deszczu. W przeciwnym razie, na przykład podczas suchego i upalnego lata, zobaczycie jedynie wyschnięte skały, lub ledwo sączącą się strużkę wody.

Bukowy las, czyli Srebrni Rycerze Magurskiego Parku Narodowego

Kolejne 30 minut naszego spaceru ścieżka przyrodnicza Folusz prowadzi nas przez klimatyczny las. Najciekawszy odcinek trasy to srebrzyste i mieniące się kory buków, które osiągają nieraz imponujące 30 metrów wysokości. Warto tu zwrócić uwagę, że pomiędzy gęstym lasem rośnie rzadko spotykana na takich wysokościach trawa, która wiosną pięknie kwitnie tworząc dywan z kwiatów pośrodku srebrzystego lasu. Brzmi jak opowieść z bajki? I tak też wygląda na żywo.

Następnie krajobraz się nieco zmienia, oglądamy zatem lasy jodłowe, strefę z martwymi drzewami oraz miejsce źródeł kilku potoków. Każda z nowych form przyrody jest ciekawie opisana na tablicach edukacyjnych.

Diabli Kamień Magurski Park Narodowy

Docieramy jednak do kolejnego bardzo spektakularnego punktu. Tego głazu z pewnością nie pominiecie bez efektu wow. Kamień liczy imponujące 15 metrów wysokości i w sumie składa się z 6 bloków skalnych. Każdy z nich oddzielają ciekawe i szerokie szczeliny. Skąd taka potężna skała znalazła się pośrodku lasu? Spieszymy z odpowiedzią, wszystkie te tajemnice wyjaśnia nam oczywiście lokalna legenda. Ale najpierw bardziej racjonalne i chłodne spojrzenie geologów.

Według nich miliony lat temu na tym terenie było morze, a osadzający się na jego dnie piasek i szczątki zwierzątek z czasem stworzyły twardą i odporną na wypłukiwanie skałę. Kiedy morze ustąpiło skała wyłoniła się na powierzchnię, a wiatr, mróz i deszcz nadały jej nowy kształt. Kolejno z czasem natura zawładnęła skałami i ukryła pomiędzy gęstymi lasami. 

Legenda o Diablim Kamieniu

W dawnych czasach okoliczna ludność budowała coraz więcej kościołów, każda wioska chciała mieć swoją świątynie. To bardzo nie przypadło do gustu diabłom, które postanowiły zemścić się na ludziach i zniszczyć ich pracę. Wymyśliły zatem chytry plan, że podniosą największy kamień jaki znajdą w Beskidzie i zrzucą na kościół w pobliskim Cieklinie.

Głaz był potężny i bardzo ciężki, nawet kilkunastu diabłom sprawiło problem, żeby go dźwignąć. Jednak udało im się go wreszcie podnieść, choć po drodze musiały robić wiele przerw na odpoczynek. Z drugiej strony trzeba było zdążyć przed świtem i zrzucić głaz na wybrane miejsce. Kiedy leciały nad Foluszem niespodziewanie zapiał kur, a diabły straciły swoją moc. Głaz wypadł im z rąk, i spadł z impetem na ziemię, roztrzaskując się przy tym na wiele mniejszych kawałków. Kościół w Cieklinie ocalał, a okoliczni mieszkańcy widząc te skały stwierdzili, że tylko diabły mogły przytargać tu te kamienie. Co więcej potwierdzeniem ich przypuszczeń były odciśnięte szpony diabelskie, które wbijały się w głaz.

Właśnie od tej legendy swoją nazwę zawdzięcza Diabli Kamień. A zatem sami zdecydujcie, która wersja powstania kamienia wydaje się dla Was bardziej odpowiednia.

Co warto zobaczyć w Magurskim Parku Narodowym

Na naszej ścieżce przyrodniczej Folusz docieramy do obszaru ochrony ścisłej Magura Wątkowska. To specjalne miejsce w parku gdzie przyroda może robić co tylko jej się żywnie podoba, a człowiek nie może w to ingerować. Dla przykładu powalone drzewo leży dokładnie w tym miejscu gdzie spadło i nikt nie ma prawa go ruszać.

Zmierzamy ku końcowemu odcinku ścieżki. Naszym oczom ukazują się potężne betonowe bloki, nad potokiem. Nieco przypominają rozwalony schron wojenny, jednak to całkiem inna historia. Fragmenty porośniętego mchem muru są pozostałością po potężnym tartaku wodnym, który rozpoczął swoją pracę w 1911 roku.

Był własnością zakonu Norbertanek z Krakowskiego Zwierzyńca. Nad tartakiem znajdowała się tama i śluza, która zatrzymywała wody rzeki Kłopotnica. Szybki nurt wody napędzał to potężne prawie 6 metrowe koło wodne. Wytworzona przy tym moc napędzała piłę tartaku, która bez przeszkód przecinała wielkie kłody drewna.

Obok tartaku stały jeszcze dwa budynki, między innymi kancelaria leśniczego. Co ciekawe podczas II wojny światowej w tym miejscu znajdował się posterunek niemieckiej policji. Po wojnie tartak funkcjonował do lat 50-tych, następnie władzę na tym miejscem odzyskała natura.

Ostatni odcinek naszego spaceru to znowu trasa asfaltem do Folusza. Idziemy jednak malowniczą drogą tuż obok przełomu potoku Kłopotnica, która jest dopływem Wisłoki. Jej koryto wypełniają sporych rozmiarów kamienie. Zostają tylko najcięższe głazy, bo silny i szybki nurt Kłopotnicy szybko wypłukuje mniejsze kamyki.

Folusz wieś w Beskidzie Niskim

Docieramy ponownie do Folusza, ta mała osada może pochwalić się funkcjonującą do dziś kopalnią ropy naftowej. Osada została założona przez mniszki z Krakowa, później przeszła w ręce Stadnickich. Nazwa Folusz nawiązuje do zajęcia mieszkańców, którzy zajmowali się folowaniem sukna, czyli obróbce tkanin z domieszką wełny tak aby połączyły się w jedno. To dziś jeden z tych zawodów, które trudno nam sobie wyobrazić. W 1962 roku otwarto w wiosce sanatorium przeciwgruźlicze, które później zmieniono na Dom Pomocy Społecznej w Foluszu. Tutaj swoje ostatnie dni spędził słynny łemkowski artysta Nikifor

Folusz dziś jest jedną z ważniejszych turystycznych wiosek w Magurskim PN. Znajdziecie tu również ośrodek zarybieniowy oraz stawy z hodowlą pstrąga. Dziś świeże Pstrągi są wizytówką wsi, a w lokalnej smażalni warto po trudach szlaku, odpocząć i posmakować lokalnej rybki.

Plan wypadu do Magurskiego PN

Dojazd: najwygodniej tu dotrzeć własnym samochodem, lokalną drogą na południe od Gorlic

Parking: bezpłatny parking w miejscowości Folusz

Bilety Wstępu:

  • Magurski PN – bilet normalny 5 zł/os, bilet ulgowy 3 zł/os

Czas przejścia Ścieżki Przyrodniczej Folusz: 3 godz.

Dystans: 5,5 km trasa w pętelce, poziom trudności – łatwa

Koszt wypadu dla 2 osób: np. z Krakowa – 110 zł