Liwocz to najwyższe wzniesienie na Pogórzu Ciężkowickim. Na jego szczycie stoi krzyż milenijny z platformą widokową. W najbliższej okolicy warto zobaczyć również tajemnicze uroczysko Diabla Izdebka z malowniczym wodospadem oraz klimatyczne ruiny pałacu w Brzyskach.

Pogórze Ciężkowickie może Cię naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Jeśli tylko lubisz przemierzać niewymagające górskie szlaki w towarzystwie szumiących lasów, to ten kierunek będzie idealny. Co więcej na szlakach czekają również widokowe polany, a na najwyższym szczycie Pasma Brzanki, czyli na Liwoczu możemy wejść na wieżę widokową. Panorama Beskidów i Tatr zapiera dech, ale doliny również skrywają kilka ciekawostek. Jednym z takich miejsc jest uroczysko Diabla Izdebka.


Liwocz – dojazd, parking i szlaki

Wypad na Liwocz 562 m n.p.m., to świetny plan nawet na krótki niedzielny spacer. Dla żądnych wrażeń turystów przygotowanych jest kilka przestronnych parkingów, zatem na szczyt można ruszyć z różnych stron wzgórza. Jedną z dłuższych opcji jest spacer zielonym szlakiem z Jabłonicy, na który musimy poświęcić około 2 godzin w jedną stronę. Nieco krótszy, jest zielony szlak z Czermnej, przemierzymy go w 1,5 godz.

Z miejscowości Wisowa na Liwocz dotrzemy żółtym szlakiem przez Mały Liwocz i Kamińską Górę. To jednak najdłuższy wariant trasy na 3 godzinny spacer. Jeśli wolicie mniej wymagający szlak, to trzeba kierować się do miejscowości Ujazd lub Brzyska. Tutaj znajdziecie najkrótszy szlak na Liwocz.

Liwocz – najkrótszy szlak

Ruszamy na Liwocz żółtym szlakiem z leśnego parkingu w miejscowości Brzyska. Trasa na szczyt to około 1,5 km w jedną stronę, zatem w 40 minut powinniśmy dotrzeć na miejsce. Szlak cały czas biegnie przyjemną leśna drogą, dodatkowo prowadzi też przez Rezerwat Przyrody Liwocz. Na tym odcinku leśnej ścieżki towarzyszą nam również stacje drogi krzyżowej. Co ciekawe wszystkie stacje wyglądają bardzo masywnie i solidnie, bo wykonane są z metalu. Przedstawione są jednak w bardzo oryginalny sposób, a ich twórcą jest z pochodzenia Ormianin artysta i metaloplastyk.

Na żółtym szlaku spotykamy kilka tablic edukacyjnych nadleśnictwa Kołaczyce, które sprawuje opiekę nad lasami. Podczas spaceru oprócz pachnących jodłowych lasów, usłyszymy szumiące srebrzyste buki. Co więcej na własne oczy możemy zobaczyć prawdziwą hodowlę lasu. Tutaj wyselekcjonowane nasiona są sadzone w odpowiednim miejscu, a później są starannie pielęgnowane. Musi minąć sporo czasu żeby ostatecznie wyrosło z nich silne drzewo.


W rezerwacie Liwocz mamy niepowtarzalną okazję dowiedzieć się kilku ciekawostek o pracy leśnika, o tym jak w ogóle powstaje las i ile czasu potrzeba żeby urosło drzewo. Z pewnością zaskoczy Was fakt, że same nasiona muszą być dokładnie wysuszone, wyłuskane i przechowane w odpowiednich warunkach, bo inaczej nie wyrośnie z nich zdrowe drzewo.

Wieża na górze Liwocz

Leśny szlak ze stacjami drogi krzyżowej, która prowadzi przez Rezerwat Liwocz, doprowadza nas w 40 minut na szczyt. Na miejscu czeka na nas kilka dodatkowych atrakcji. Wzgórze jest dobrze zagospodarowane, więc można tu chwilę odpocząć na ławeczkach lub w zadaszonych altankach. Sama wieża widokowa to murowany budynek, który wchodzi w skład Sanktuarium Chrystusowego Krzyża.

Oprócz tego na Liwoczu znajdziemy całoroczną szopkę betlejemską z figurami świętych, to w szczególności ulubione miejsce dzieciaków. Piękną panoramę okolicznych wzgórz i wiosek możemy oglądać z 23 metrowej platformy widokowej. Jeszcze wyżej ponad nią wznosi się 18 metrowy Krzyż Milenijny. Z wieży widokowej w pogodny dzień możemy dopatrzeć się nawet odległych szczytów Tatr.

Liwocz w legendach

Według miejscowych legend od zawsze wzgórze Liwocz, było uznawane za magiczne miejsce. Jedna z legend mówi, że na Liwoczu istniało kiedyś prawdziwe miasto. Miało dwa rynki i powstało oczywiście jako otoczenie potężnego zamku. Bogaci mieszczanie pewnego dnia postanowili wstawić w Ratuszowe drzwi mieniącą się i błyszczącą złotą bramę.

Występek mieszkańców nie spodobał się miejscowemu księdzu, który stwierdził, iż to wielki grzech skąpić na kościół, a budować takie drogie wrota. Nawoływał mieszkańców do opamiętania, jednak ostatecznie sam został wygnany z miasta. Uciekając prędko młody ksiądz przeklął miasto, które chwile potem zapadło się w głęboką, czarną otchłań pod ziemią. W ten sposób zniknęło bez śladu wraz z jego mieszkańcami.

Kolejna legenda mówi, że Liwocz łączyła kiedyś sieć tuneli z odległym o ok. 15 km Bieczem. To tymi tunelami królowa Jadwiga uciekała z Biecza, przed żądnymi jej krwi Tatarami. Po raz kolejny Liwocz okazał się magicznym szczytem, bo gdy tylko królowa dotarła do miasta, tunel się zapadł, grzebiąc przy tym całe hordy tatarskich żołnierzy.

Uroczysko Diabla Izdebka

Pogórze Ciężkowickie jest pełne malowniczych skał, które od lat kojarzą się z diabelskimi siłami. Jednym z mniej znanych miejsc, choć zdecydowanie wartym odkrycia, jest mały wodospad i uroczysko Diabla Izdebka. Niestety do celu nie prowadzi żaden szlak, jednak bez problemu znajdziecie to pełne uroku miejsce.

Żeby dotrzeć do uroczyska wystarczy we wsi Wróblowa zboczyć z głównej drogi za zabudowania w kierunku zachodnim, a końcowy 500 metrowy odcinek, przejść pieszo polną drogą. Diabla Izdebka zawdzięcza swoją nazwę oczywiście lokalnej legendzie, według której, tutaj miał swoją grotę psotny diabeł. Dziś jednak, możemy tu podziwiać potężną skałę z piaskowca, z której spływa uroczy wodospad. Oczywiście najbardziej efektowny widok spotkamy wiosną, po większych roztopach.

Ruiny pałacu Kotarskich w Brzyskach

Pałac w Brzyskach to kolejna ciekawa atrakcja w okolicy. Ten liczący sobie prawie 200 lat pałac ma ciekawą konstrukcję i chociaż jest w stanie ruiny, to jednak bardzo przyciąga oko. Prostokątny budynek zdobią klimatyczne arkady i podcienia. Z pewnością kiedyś łukowe kolumny nadawały mu niepowtarzalnego splendoru.

Co więcej pałac leży pośrodku klimatycznego parku w otoczeniu starych drzew. Po II wojnie światowej majątek pałacu przejęło państwo. Pomimo tego ostatnia właścicielka pałacu hrabina Helena Łosiowa z Kotarskich nadal w nim mieszkała, jednak tylko dwa pomieszczenia pałacu były przeznaczone do jej prywatnego użytku. Hrabina została w pałacu aż do swojej śmierci w 1950 roku.

Pałac w swojej historii pełnił rolę szkoły, ośrodka zdrowia, przedszkola, poczty, urzędu gminy, a nawet posterunku milicji. Obecnie jest w posiadaniu Gminy Brzyska, a w 1968 roku został wpisany do rejestru zabytków. Ta zdewastowana, choć wciąż piękna ruina czeka na nowego właściciela, który tchnie w nią drugie życie.

Zarówno sam Liwocz jak i okoliczne miejscowości w dolinie Wisłoki, są ciekawymi miejscami wartymi odkrycia. Najwyższe wzniesienie Pogórza Ciężkowickiego kusi swoimi bezkresnymi panoramami. Malownicze skały są świetnym powodem do poznania niekiedy śmiesznych legend. A okoliczne wioski są pełne zabytkowych starych kościołów, wojennych cmentarzy, dworków czy pałaców, które opowiadają prawdziwą i pełną emocji historię ich mieszkańców.

Plan wypadu na Liwocz

Dojazd: najwygodniej tu dotrzeć własnym samochodem, kierunek Kołaczyce – Brzyska

Parking: ogólnodostępny, bezpłatny parking leśny w miejscowości Brzyska

Bilety Wstępu:

  • Wstęp na wieżę widokową na Liwoczu jest bezpłatny

Czas przejścia szlaku: 1,5 godz. – 2 godz.

Dystans: 3 km trasa w dwie strony, poziom trudności – łatwa

5 1 vote
Oceń naszą pracę
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments