małopolskie

Zakliczyn i Zamek w Melsztynie – Małopolskie zakątki warte odkrycia

Tym razem zabieramy Was do Zakliczyna i jego okolic w bardzo urozmaiconą podróż pełną historii, zamkowych legend i szlaków wojennych

Podróż zaczynamy od małego miasteczka Zakliczyn. Możecie tu znaleźć drugi największy rynek małopolski (zaraz po krakowskim). Na środku rynku stoi charakterystyczny Ratusz z wieżą zegarową. Jednak zawsze nieodzownym elementem miasteczka były domy podcieniowe. Dziś najwięcej znajdziemy ich na ul. Mickiewicza. Tu też stoi najstarszy z domów „Pod Wagą”. Nieco dalej dotrzemy do zegara słonecznego, znajduje się na zabytkowym domu z XIXw. Parę kroków dalej jest kościół parafialny pw. Św. Idziego Opata.

Na terenie gminy Zakliczyn znajdziecie popularną ścieżkę rowerową Velo Dunajec. Choć trasa nie jest jeszcze w pełni gotowa i często trzeba poruszać się drogami publicznymi przez okoliczne wioski, to i tak cieszy się dużą popularnością wśród miłośników dwóch kółek.

Dwa Klasztory

Kilka kilometrów od centrum Zakliczyna znajdziemy ciekawy zabytek, 400-letni Klasztor oo. Franciszkanów w Zakliczynie. Klasztor składa się z kościoła pw. MB Anielskie, groty, stacji drogi krzyżowej oraz cel mieszkalnych. Klasztor jest też domem formacyjnym, w którym mieści się nowicjat – tzw. roczny okres próby.

Zaledwie kilometr od Klasztoru Franciszkanów, zobaczycie kolejny klasztor, tym razem żeński- Klasztor Sióstr Bernardynek. Zaczął funkcjonować już w 1890r. na dodatek szczęśliwie przetrwał wojny bez większych strat. Jest to zakon kontemplacyjny, z papieską klauzurą, dlatego też cały obiekt otacza wysoki mur. Co ciekawe wstąpienie w jego szeregi wymaga wielu poświęceń i wyrzeczeń, okres przed złożeniem ślubów trwa tu ok. 9 lat!

Zamek w Melsztynie

Po drugiej stronie Dunajca znajduje się zamek w Melsztynie. Jego budowę rozpoczął 1347 r. kasztelan krakowski Spycymir herbu Leliwa. Zamek wznosił się na wysokiej skarpie i był rezydencją wielu znanych znanych rodów, na przykład Melsztyńskich, Jordanów, Tarłów i Lanckorońskich. Przez wieki był rozbudowywany i modernizowany, ale szczęśliwie przetrwał nawet najazdy Szwedów. Jednak kres jego świetności położyły wojska rosyjskie paląc go w 1770r. Nieco później Antonii Lanckoroński podjął decyzję o budowie kościoła w miejscowości Domosławice, budulcem miała być cegła z ruin zamku melsztyńskiego.

W XIXw. wybudowano obok ruin zamku schronisko turystyczne, które również nie przetrwało czasów I wojny światowej.

 Obecnie możemy zobaczyć jedynie pozostałości po wieży tzw. Donżonie (wieża pełniąca funkcje mieszkalne i obronne), na którym znajduje się taras widokowy z panoramą na dolinę Dunajca i miasto Zakliczyn. Co więcej zachowały się pozostałości muru obronnego z okienkami strzelniczymi, zapadlisko po cysternie zbierającej wodę opadową oraz wejście do lochów.

Według legend zamek łączył podziemny korytarz, który biegł pod korytem Dunajca, aż do Klasztoru Franciszkanów w Zakliczynie. Kolejna legenda mówi o często spotykanym na ruinach duchu Spytka III, który został ranny w bitwie toczonej z wojskami biskupa Oleśnickiego. Jednak jego ciało zostało zdarte ze zbroi i szat oraz pozostawione na polu bitwy. Wieczorami można spotkać ducha Spytka i usłyszeć tętent koni jego oddziału.

Wojenne cmentarze okolic Zakliczyna

Nieopodal zamku w Melsztynie w Czarnym Lesie, znajdziemy cmentarze z I wojny światowej. Na terenach dawnej Galicji dochodziło do wielu krwawych potyczek. W efekcie ginęli tu żołnierze różnych narodowości Polacy, Rosjanie, Niemcy, Austriacy, Węgrzy, czy Rumuni. Po walce żołnierzy chowano często w zbiorowych mogiłach, z daleka od zabudowań ludzi. Przede wszystkim z obawy przed siejącymi się zarazami.

Na terenie gminy Zakliczyn znajdziemy 9 cmentarzy wojennych, a 3 z nich znajdują się w „Czarnym Lesie”. W 7 zbiorowych mogiłach i 41 pojedynczych grobach, pochowano żołnierzy poległych 19 listopada 1914r.

Po to aby odróżnić mogiły poszczególnej armii, krzyże zdobiono na kilka sposobów. Dlatego wieńcem z liści dębu były zdobione krzyże armii niemieckiej, wieńcem laurowym krzyże austriackie, a lipowym dwuramienne krzyże rosyjskie.

Plan wypadu do Zakliczyna

Dojazd: najwygodniej tu dotrzeć własnym samochodem

Czas Przejazdu: Kraków 1 godzi. 30 min., Lublin 3 godz.. 40 min, Rzeszów 1 godz. 15 min., Warszawa 4 godz.

Parking : ogólnodostępne bezpłatne parkingi na rynku w Zakliczynie oraz pod zamkiem w Melsztynie

Bilety Wstępu: wstęp bezpłatny

Czas zwiedzania: spacer po Zakliczynie 1 godz., zamek w Melsztynie i cmentarze w Czarnym Lesie 1,5 godz.

Koszt wypadu dla 2 osób: np. z Krakowa – 40 zł